środa, 17 grudnia 2014

Rozdział 2

Do imprezy zostało mi jeszcze 3 godziny. Udałam się do ogrodu, wyjęłam papierosa i go zapaliłam. Uwielbiam ten stan, tylko ja fajka i cisza wokół mnie. Czas zacząć się szykować. Nalałam wody do wanny i się rozebrałam. Po relaksującej kąpieli w ciało wtarłam balsam truskawkowy. Wysuszyłam włosy, paznokcie pomalowałam na czerwono. Delikatnie się pomalowałam i ubrałam. Byłam zadowolona z efektu końcowego. Do torebki spakowałam portfel, papierosy i chusteczki. Zeszłam na dół i napiłam się soku, Teraz czekałam na resztę aż po mnie przyjedzie. Nalałam sobie soku do szklanki i go wypiłam. Zauważyłam że pod dom podjeżdża samochód Lucasa. Wyszłam z domu i ko zakluczyłam, klucz schowałam do torebki i skierowałam się w stronę samochodu. 
- Hej- powiedziałam siadając z tyłu wraz z Meg
- Cześć- odpowiedzieli nie spuszczając ze mnie wzroku
- Ej co jest?- zapytałam 
- Wyglądasz nieziemsko- powiedział Lucas
- Dziękuje, możemy jechać- powiedziałam po czym ruszyliśmy do klubu. Miałam cholerną ochotę dzisiaj zabalować. Gdy weszliśmy do klubu zajęliśmy jakieś miejsce. Tom z Lucasem udali się po jakieś drinki. A my zaczęłyśmy rozmawiać. 
- To pijemy dziewczyny- powiedzieli chłopaki przynosząc szoty. Wypiliśmy po dwie kolejki. Wraz z Amy udałyśmy się na parkiet. Zaczęłyśmy tańczyć kręcąc ponętnie biodrami. Poczułam na sobie wzrok wielu z mężczyzn, ale nie zwracałam na to zbytniej uwagi.


W końcu przyszli doszli do nas chłopaki. Meg do tańca zabrał Tom, a mnie Lucas. Odwróciłam się do niego tyłem i zaczęłam kręcić biodrami. Gdy piosenka się skończyła udaliśmy się do stolika by się napić. Miałam cholerną ochotę zapalić.
- Idziemy się przewietrzyć?- zapytałam. Wyszliśmy tylnym wyjściem z kluby. Wyciągnęłam papierosa i go zapaliłam.
- Zobacz kto tam stoi- powiedziała koleżanka, po czym się odwróciłam. Zobaczyłam tam Zayna wraz z Katy którzy obściskiwali się pod ścianą. 
- Fuu, aż mi się niedobrze zrobiło- powiedziałam po czym zaczęłyśmy się śmiać.
- Zayn się tu parzy- powiedziała moja przyjaciółka.
- Chodź idziemy się bawić- powiedziałam po czym zgasiłam papierosa i weszłyśmy z powrotem do klubu.
Wypiliśmy po kolejce szotów i udałyśmy się na parkiet, ale było nam mało i zaczęłyśmy tańczyć na barze. Zauważyłam Zayna który nie spuszczał ze mnie wzroku, a Kat głupia nie zwracała na to uwagi i się do niego kleiła. Przy barze stało pełno mężczyzn. W oddali zauważyłam Lucasa i Toma którzy się z nas śmiali, wysłałam im całusa. Gdy piosenka się skończyła zeszłyśmy z baru. Zadowolone udałyśmy się w stronę chłopaków.
- No, no dziewczyny dałyście niezły pokaz- powiedzieli. Wyjęłam telefon by sprawdzić która jest godzina. Okazało się że jest dopiero 1. Zobaczyłam również że mam wiadomość.

Następnym razem chce żebyś zatańczyła tak tylko dla mnie.
                                                                                                   Z.M

Byłam pewna że to ten przeklęty Malik. Schowałam telefon pijąc szota. Nie mam zamiaru psuć sobie imprezy tym głupim SMS'm. Wzięłam Meg za rękę i ruszyłyśmy na parkiet. Teraz tańczyłam bardziej odważnie. Nagle poczułam czyjeś ręce na swoich biodrach. Zadowolona dalej tańczyłam. Odwróciłam sie do niego przodem. Okazało się że to Zayn, przysunął mnie do siebie, a ja go odepchnęłam. Zadowolony złapał mnie za nadgarstek i przysunął do siebie, między nami nie było nawet milimetra odstępu. Chciałam się wyrwać, ale nie mogłam za mocno mnie trzymał. Byłam wkurzona. Zaczął całować moją szyję, nagle poczułam coś piekącego. No super malinkę mi zrobił kretyn. 
- Teraz jesteś tylko moja- powiedział zadowolony
- Nigdy nie będę twoja- powiedziałam i go odepchnęłam
- Okaże się- powiedział po czym odszedł. Udałam się do łazienki i zakryłam ślad pudrem. Zadowolona udałam się z powrotem na parkiet. Podszedł do mnie jakiś przystojny chłopak i zaczęliśmy tańczyć. Nagle jego ręce zjechały na mój tyłek. Przysunął się do mnie i zaczął mnie całować. Chciałam pokazać Malikowi że nie jestem jego i nigdy nie będę. Nagle ktoś odsunął mnie od chłopaka i go uderzył.
- Nie waż jej się nigdy dotykać ona jest moja- powiedział Zayn
- Nie jestem twoja- krzyknęłam mu w twarz. Na co on złapał mnie mocno za nadgarstek i przysunął do siebie.
- Jesteś kurwa- jego oczy strasznie pociemniały. Wyrwałam mu się o wyszłam z klubu. Wracając do domu napisałam Meg że wracam do domu.Gdy do niego doszłam od razu przebrałam się w krótkie spodenki i zmyłam makijaż. Zeszłam na dół napić się soku. Nagle zobaczyłam że dostałam wiadomość.

Słodkich snów skarbie. Pamiętaj jesteś moja.
                                                                                Z.M

Wkurzona poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i poszłam spać.


                                                                          ~*~


Dziękuje za komentarze. Rozdział miałam dopiero dodać w święta, ale że jestem chora i  się nudzę postanowiłam go dodać wcześniej. Mam nadzieję, że się podoba. Oczekuje na komentarze tym razem więcej niż wcześniej :)

czwartek, 4 grudnia 2014

Rozdział 1


- Ros wstawaj- usłyszałam wołanie mojej mamy. Kolejny nudny dzień w szkole. Wzięłam orzeźwiający prysznic. Ubrałam się, delikatnie pomalowałam i uczesałam włosy w luźną kitkę. Po perfumowałam się moimi ulubionymi perfumami i zeszłam na dół.- ślicznie wyglądasz- pochwaliła mój wygląd mama.
- Dziękuje- powiedziałam po czym zaczęłam konsumować jabłko. Wzięłam torebkę i wyszłam z domu.
- Ros poczekaj- usłyszałam za sobą wołanie mojej koleżanki
- Hej- powiedziałam do niej kiedy już stała koło mnie. Z torebki wyciągnęłam paczkę papierosów po czym wyciągnęłam jednego i go odpaliłam.
- Trujesz się- usłyszałam głos mojej przyjaciółki, wiem że ją to bardzo denerwuje.
- Chcesz bucha?- zapytałam się żeby ją zdenerwować. Gdy byłyśmy pod szkołom zobaczyłyśmy grupkę osób przed bramą. No tak pewnie Katy wraz ze swoimi przyjaciółkami i chłopaków, ale jedno mi nie pasowało, raczej nie pasował. Chłopak o kruczoczarnych włosach do którego przytulona była Katy. Pewnie jej nowy chłopak. Zgasiłam papierosa nogą. Oczywiście musiałyśmy przejść obok nich. Gdy udało nam się przecisnąć udałyśmy się do Toma i Lucasa.
- Witamy nasze ślicznotki- powiedzieli równo.
- Cześć- odpowiedziałyśmy. Do zajęć zostało nam jeszcze pół godziny. Usiedliśmy na murku i zaczęliśmy rozmawiać. Zapaliłam papierosa i delektowałam się jego dymem.
- A ta znowu pali- usłyszałam obok głos przyjaciółki. Poczułam na sobie palący wzrok, ale nie zwracałam zbytniej uwagi kto się patrzy.
- Ros czemu Zayn się tak na ciebie patrzy?- zapytał mnie Tom
- A kto to jest ten cały Zayn ?
- To jest ten nowy chłopak Katy- odpowiedział Lucas
- Nie wiem, nie znam go- odpowiedziałam obojętnie po czym spojrzałam w jego stronę. Rzeczywiście to on mi się tak intensywnie przyglądał. Widziałam ten jego cwany uśmiech. Nie lubię takiego zachowania. Zgasiłam niedopałek z papierosa i wzięłam miętową gumę.
- Podobasz mu się- powiedział zazdrosny Lucas. Nie, nie byliśmy razem, ale on chciał.
- Komu ?
- No temu Zaynowi
- Nawet go nie znam i nie mam zamiaru poznawać- powiedziałam całując go w policzek. Spojrzałam w stronę mulata, miał dziwną minę tak jak by był zły, wciąż nie spuszczał ze mnie wzroku powoli zaczęło mnie to denerwować.
- Kiedy pójdziemy na imprezę ?- zapytał Tom
- Może jutro ?- zapytała moja przyjaciółka patrząc na mnie i na Lucasa.
- Może być- odpowiedziałam na co Lukas potwierdził skinieniem głowy. Gdy zadzwonił dzwonek oznaczający pierwszą lekcje udałyśmy się z Meg do klasy. Historia strasznie nudy przedmiot. Siedziałam w ostatniej ławce od okna. Spojrzałam za nie i zobaczyłam nową zdobycz Katy, który mnie obserwował. Odwracając wzrok od okna zaczęłam słuchać  co mówi nauczycielka. Reszta lekcji zleciała mi strasznie nudno, myślałam że usnę. Wychodząc ze szkoły zobaczyłam mulata wraz z szkolną gwiazdą całujących się obok czarnego Range Rovera, pewnie jego. Żegnając się z Tomem i Lukasem udałyśmy się w drogę powrotną.
- Już jestem- powiedziałam wchodząc do domu, ale odpowiedziała mi cisza. No tak mama zapewne jest w pracy. Odgrzałam sobie obiad po czym go zjadłam. Udałam się na górę i zaczęłam czytać jakąś denną komedie. Była już 22, więc postanowiłam się przebrać do spania. Nie wychodząc z pokoju rozebrałam się i założyłam za dużą bluzkę i spodenki. Nagle dostałam SMS'A

" Dziękuje za pokaz, następnym razem zasuń rolety.
Ps. Ładny tyłeczek" 

Byłam wystraszona, ale również ciekawa kto go wysłał. Położyłam się na łóżku i zaczęłam słuchać muzyki na słuchawkach. Zmęczona zasnęłam.


Już dziś postanowiłam dodać rozdział po w przyszłym tygodniu nie będę mieć czasu, bo piszę egzaminy próbne. Mam nadzieję że się podoba. Oczekuje na komentarze :)

Prolog





Jest szarą myszką. 
Do czasu kiedy go nie spotka.
Jej życie przewraca się do góry nogami.
Chce za wszelką cenę cofnąć czas, 
ale jest już za późno.
Nie chce już tak żyć.
Nie chce go znać.
To tylko i wyłącznie przez niego nie jest tak jak wcześniej.
Tylko jedno spotkanie.
Odsunie się od matki.
Będzie w niebezpieczeństwie.



Zapraszam do nowego bloga. Oczekuje na komentarze :)

Bohaterowie





Rose 19 l.- śliczna brunetka o brązowych oczach, jej zaletą jest palenie papierosów. Jest otwarta tylko w towarzystwie swojej przyjaciółki Meg. Ma na prawej łopatce tatuaż przedstawiający trzy malutkie ptaki. Nie ma ojca, zginął, gdy miała zaledwie 10 lat. Nie lubi być w centrum uwagi.



Zayn Malik 21 l.- brunet o brązowych oczach, jest postrachem miasta. Nie miał prawdziwej dziewczyny, zazwyczaj były tylko na jedną noc. Nie zabił nigdy człowieka. Zawsze dąży do celu.





Meg 19 l.- najlepsza przyjaciółka Meg. Stara się ja wspierać w każdej  trudnej sytuacji. Nie popiera tego że Ros pali


                                                                         I inni